List | Natret | Przestroga | Horoskop | Historia | List | Dobrze, zle.. | W Sieci | Rekomendacje | Zemsta | Twardziel


Jak pozbywac sie natretow..? To bardzo proste

On: Mysmy sie juz gdzies, kiedys spotkali...? Ona: Tak! Pracuje w recepcji, szpitala psychiatrycznego!
On: Nie spotkalem Cie, tu wczesniej? Ona : Tak! I wiecej nie spotkasz!
On: Do mnie czy do Ciebie? Ona : I to, i to! Ty idziesz do siebie, a ja do siebie!
On: Chce Ci ofiarowac siebie! Ona : Przykro mi, ale nie przyjmuje tanich prezentow!
On: Chcialbym do Ciebie zadzwonic. Jaki jest Twoj numer telefonu? Ona : Jest w ksiazce telefonicznej!
On: Ale nie znam Twojego nazwiska! Ona : Tez jest w ksiazce telefonicznej!
On: Ej, mala, jaki jest Twoj znak? Ona : Zakaz wjazdu!
On: No, dalej, kotku. Przyszlismy tu przeciez w tym samym celu! Ona : Dobra! W takim razie poderwijmy jakies panienki!
On: Jestem tu, by spelnic wszystkie Twoje seksualne fantazje! Ona : Potrafilbys byc, jednoczesnie oslem i psem?
On: Wiem, jak sprawic przyjemnosc kobiecie! Ona : Wiec spraw mi ta przyjemnosc i idz stad!
On: Powiedz, ze pragniesz mnie miec! Ona : Och, tak pragne Cie miec... ale w duzej odleglosci od siebie!
On: Twoje cialo jest jak swiatynia! Ona : Niestety, dzis nie ma nabozenstwa!
On: Pod jakim znakiem sie urodzilas? Ona : Zakaz parkowania.
On: Jestem fotografem. Szukalem takiej twarzy, jak twoja! Ona : Jestem chirurgiem plastycznym. Szukalam takiej twarzy, jak twoja!
On: Czesc! My sie znamy! Bylismy raz lub dwa razy, na randce...! Ona : To musialo byc raz - nigdy nie popelniam dwa razy, tego samego bledu!
On: Mysle, ze moglbym cie uszczesliwic...! Ona : A co? Wychodzisz?
On: Co bys powiedziala, gdybym poprosil cie o reke? Ona : Nic! Nie umiem rownoczesnie mowic i smiac sie!
On: Czy moglbym dostac, twoj numer telefonu? Ona : Czemu? Nie masz wlasnego?
On: Nie sadzisz, ze to przeznaczenie zetknelo nas ze soba? Ona : Nie, to byl zwykly pech!
On: Gdzie bylas przez cale moje zycie? Ona : Chowalam sie przed toba.
On: Czy my sie juz gdzies nie widzielismy? Ona : Tak, dlatego juz tam nie chodze...
On: Czy to miejsce jest wolne? Ona : Tak, a jesli usiadziesz, to tez bedzie!
On: Dla ciebie poszedlbym na koniec swiata! Ona : A zostalbys tam?
On: Gdybym zobaczyl cie naga - pewnie umarlbym ze szczescia...!! Ona : Gdybym zobaczyla cie nago - umarlabym ze smiechu..!!


List | Natret | Przestroga | Horoskop | Historia | List | Dobrze, zle.. | W Sieci | Rekomendacje | Zemsta | Twardziel





Copyright 2007 KaTi MooR
Powered by katimoor.za.pl I za.pl