List | Natret | Przestroga | Horoskop | Historia | List | Dobrze, zle.. | W Sieci | Rekomendacje | Zemsta | Twardziel


Nastepna czesc KAWALOW

Jas do swojej mamy:
- Mamo, dzis na lekcji chemii testowalismy srodki wybuchowe.
- Dobrze Jasiu, a na ktora idziesz jutro do szkoly?
- Do jakiej szkoly?

Do sypialni, w momencie zakladania przez tate prezerwatywy, bez pukania wkracza maly Jasio.
Zeby ukryc to, ze jest w zwodzie.. schyla sie i udaje ze szuka czegos pod lozkiem.
- Co robisz tato?
A szukam kota - odpowiada tatus.
I co, bedziesz go ruch*l ?

Co pan pije?
- Codziennie rano szklanke soku owocowego a w sobote kufel piwa w gronie przyjaciol.
- Chyba nie zrozumielismy sie do konca - mowi uprzejmie kelner.
- Pytalem, co by pan chcial?
- Moj Boze... Chcialbym byc bogaty, miec domek nad morzem, podrozowac po swiecie...
- Moze jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce sie pan teraz czegos napic?
- Czemu nie... a co pan ma?
- Ja? Niewiele! Klopoty i Druzyna, ktorej kibicuje przegrala! Kiepsko mi tu placa i doskwiera mi samotnosc...

Facet zyl na bezludnej wyspie.
Mial tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad glowa, brakowalo mu tylko kobiety.
250 metrow od jego wyspy byla druga wyspa, pelna pieknych, wyuzdanych kobiet.
Co dzien wieczorem obserwowal je gdy wyczynialy harce rodem z Lesbos. A one przywolywaly go, a on nie mogl plynac, gdyz akurat w tym miejscu zawsze roilo sie od rekinow...
Pewnego dnia, gdy siedzial sobie na brzegu, obserwujac kobiety z drugiej wyspy, podeszla do niego zlota zabka.
- Czesc, mowi. Jestem zlota zabka. Moge spelnic Twe jedno zyczenie. Jedno i tylko jedno. Zastanow sie dobrze, bo szanse masz jedyna i ostatnia.
Gosc sie podrapal po glowie, pomyslal i mowi:
- Zrob dla mnie, tutaj mostek!
- Ale sobie wymysliles! - rzekla zabka, stajac na tylnych lapkach i wyginajac sie do tylu...

Do tramwaju wchodzi babcia i od wejscia rozglada sie gdzie by siasc.
Podchodzi do jednego i chrzaka - ten nic, do drugiego, trzeciego - i tez nic.
Wreszcie staje na srodku tramwaju i zaczyna glosno stukac laska w podloge.
Odzywa sie na to mlody czlowiek:
- Jakby se pani zalozyla taka gumke na laske, to by nie bylo slychac tych stukow...
A babcia na to:
- A jakby se twoj stary zalozyl taka gumke na ch***, to by bylo wolne miejsce

Malzenstwo zaplanowalo sobie wieczorne wyjscie. Wlaczyli nocne oswietlenie, ustawili automatyczna sekretarke, przykryli klatke z papuga i zamkneli kotke w piwnicy.
Nastepnie zadzwonili po taksowke. Para postanowila poczekac na taksowke przed domem.
Otworzyli drzwi by wyjsc z domu. Tymczasem kotka wylazla z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekala na otwarcie drzwi, by wsliznac sie do mieszkania. Nie chcac by kotka buszowala po domu, gdyz zawsze wtedy probowala zjesc ptaka, maz wrocil do srodka.
Zwierzak wbiegl po schodach na gore, mezczyzna pobiegl za nim.
Kobieta wsiadla do taksowki, która wlasnie nadjechala. Nie chcac, by kierowca domyslil sie, ze dom bedzie pusty, wyjasnila, ze maz poszedl powiedziec jeszcze "dobranoc" jego matce i za chwile zejdzie.
Kilka minut pozniej maz wsiadl i kierowca przekrecil kluczyk w stacyjce. Tymczasem maz zaczal sie usprawiedliwiac:
- Przepraszam, ze zajelo mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowala sie za lozkiem.
Szturchalem ja pare minut wieszakiem i wreszcie wylazla! Potem zawinalem ja w koc, zeby mnie nie podrapala. Zwloklem jej tlusty tylek po schodach i wrzucilem z powrotem do piwnicy!

Osiemnastoletnia dziewczyna przyszla do swojej matki i mowi jej, ze okres jej sie spoznia o dwa miesiace.
Przerazona matka pobiegla do apteki po test ciazowy i po chwili wiadome jest ze dziewczyna jest w ciazy.
Zdenerwowana matka krzyczy:
- Co za swinia Ci to zrobila. Musisz mi powiedziec, chce go poznac
Wiec dziewczyna pobiegla do pokoju i zadzwonila do znajomego.
Po pol godziny pod dom zajezdza nowiutkie Ferrari, z ktorego wysiada przystojny, elegancko ubrany gosciu w srednim wieku. Wszyscy siadaja przy stole i gosc mowi:
- Wasza corka mi powiedziala, o co chodzi, ja jednak niestety, ze wzgledu na moja rodzine, nie moge sie z nia ozenic
Jednak zapewniam Was, ze nie chce sie migac od odpowiedzialnosci, wiec jezeli urodzi sie corka to zapisze jej 3 sklepy i milion dolarow.
Jezeli to bedzie syn to dostanie 2 fabryki i milion dolarow. A gdy urodzi blizniaki to dostana po 5 milionow dolarow. Jednak jezeli Wasza corka poroni...
W tym momencie wtraca sie ojciec, ktory od samego poczatku nie odezwal sie slowem:
- To przelecisz ja jeszcze raz

Maly Rysio napisal list:
Panie Jezu, bylem bardzo grzecznym chlopcem, czy moglbym dostac rowerek?
Twoj oddany Rysio.
Jednak Rysio wiedzial, ze Jezus wie wszystko, czyli rowniez to jakim chlopcem byl Rysio naprawde.
Podarl wiec list i napisal nowy:
Panie Jezu, bylem w miare grzecznym chlopcem, czy moglbym dostac rowerek?
Na zawsze ufajacy Tobie Rysio.
Pomyslal chwile Rysio i doszedl do wniosku, ze i to "niedomowienie" nie pozostanie przez Jezusa nie zauwazone.
Podarl list i napisal tak:
Panie Jezu, myslalem o tym, zeby byc grzecznym chlopcem, czy moglbym dostac rowerek?
Wielbiacy Ciebie Rysio.
Popatrzal Rysio na list, zajrzal w glab swego serca i wiedzial, ze byl tak zlym i niedobrym chlopcem, ze nie ma szans na to by Jezus go wysluchal.
Wiec znow podarl list i wybiegl na ulice ze lzami w oczach. Chodzil bez celu po ulicach, rozmyslajac nad swoja krnabrnoscia, wszystkimi zlosliwosciami, jakich sie dopuscil, gdy nagle znalazl sie pod kosciolem.
Wszedl do srodka, przeszedl srodkiem pod oltarz i ukleknal. Lzy jak grochy splywaly mu po policzkach.
Po chwili wstal i udal sie w kierunku wyjscia. Zanim jednak wyszedl zlapal stojaca na postumencie mala figurke i pobiegl szybko do domu.
W domu schowal figurke pod lozko, wzial kartke i dlugopis, po czym napisal:
Panie Jezu, mam Twoja matke. Jesli chcesz ja jeszcze kiedys zobaczyc, to jutro pod domem widze rowerek.
Twoj oddany, Ty juz wiesz kto.

Na bezludnej wyspie znalazl sie facet, pies i swinia. No i mieszkali sobie tak razem przez rok,
wreszcie facet odczuwajac nieprzeparty zew natury postanowil dobrac sie do swini.
Ale co sie do niej zabieral, to pies go gryzie w d**e...
Nic nie pomoglo przekonywanie psa, ze chyba lepiej ze swinia, jak z psem...
Az pewnej nocy uslyszal facet krzyk kobiety. Przybiegl na plaze i w ostatniej chwili uratowal cudowna babeczke.
Ona mowi: - Poniewaz mnie uratowales, zrobie dla ciebie wszystko.
- Dobra, wez tego psa i idz z nim na spacer.

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki. Szarpie sie, meczy, ciagnie...
- No, weszly!
Spocona siedzi na podlodze, dziecko mowi: - Aleone sa odwrotnie ubrane...
Pani patrzy, faktycznie! No to je sciaga, morduje sie, sapie... Uuuf, zeszly! Wciaga je znowu, sapie.., ciagnie, ale nie chca wejsc.. Uuuf, weszly!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mowi: - Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy. Odczekala zmeczona i znowu szarpie sie z butami... Zeszly!
Na to dziecko : - ...bo to sa buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosic.
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala, az przestana jej sie trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty. Wciagaja, wciagaja..... weszly!.
- No dobrze - mowi wykonczona pani - a gdzie masz rekawiczki?
- chyba w bucikach.

W pewnej miescinie byl piekarz, ktory piekl pieczywo nienadajace sie wogole do jedzenia.
W sekrecie przed nim zebrali sie mieszkancy i postanowili uradzic co z nim zrobic...
Radza sie tak kilka godzin i nic nie moga wymyslec..
w pewnym momencie wstaje kowal, chlop wielki i barczysty jak wol i mowi
- Moze mu jeb*e?!...
na co ludzie mowia - Nie, no.. tak nie mozna, w koncu mamy tylko jednego piekarza, nie mozemy zostac w ogole bez chleba.. i dalej debatuja..
Za jakis czas znowu wstaje kowal i mowi:
- To moze jeb*e stolarzowi? mamy dwoch..

Ojciec pyta sie corki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie meza?
- Nie potrzebny mi maz. Mam wibrator.
Pewnego dnia corka wrociwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta sie ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Pije z zieciem

Wpada piany gosc do kosciola w czasie mszy ze spowiedzia i krzyczy :
- Eeee zapraszam wszystkich na impreze! Zaniepokojony proboszcz wychyla sie z konfesjonalu, a facet do niego:
- a ty jak sie wysrasz, to tez przyjdz!

Czym sie roznia dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48?
8 lat: Idziesz z nia do lozka, a potem opowiadasz jej bajki.
18 lat: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nia do lozka.
28 lat: Nie musisz opowiadac zadnych bajek, zeby pojsc z nia do lozka.
38 lat: Ona opowiada tobie bajki, by pojsc z toba do lozka.
48 lat: Ty opowiadasz bajki, by uniknac pojscia z nia do lozka.

Przychodzi mezczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce lalke Barbie.
Sprzedawczyni poleca:
- Jest wiele roznych modeli:
"Barbie na kempingu" za: 27,95 EUR
"Barbie imprezowa" za: 27,95 EUR
"Barbie na plazy" za: 27,95 EUR
"Barbie wychodzi za maz" za: 27,95 EUR
oraz "Barbie rozwiedziona" za: 527,95 EUR
Zaskoczony facet pyta:
- Co prosze? Co to byl za model na koncu?
- "Barbie rozwiedziona" za: 527,95 EUR
- Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje tak duzo?
- No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase dodatkow:
Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...

3 stycznia 2007 r. w akademickiej stolowce rozmawia trzech studentow.
- Ja Sylwestra spedzilem na "Kanarach", mowie wam, super laseczki, kapiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala sie drugi - bylem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do lozka, cos wspanialego.
A co ty robiles ? - pytaja trzeciego.
- A ja siedzialem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem tego swinstwa.

To ze mnie bzykasz kiedy mam okres - to mi nie przeszkadza... To ze mnie lizesz kiedy mam okres to tez mi nie przeszkadza...
Ale wqrwia mnie to, ze pozniej z zakrwawiona morda straszysz nasze dzieci !

Przychodzi facet do lekarza i mowi:
- panie doktorze, pogryzly mnie dwa psy
- czy byly szczepione? - pyta lekarz
- tak, dupami!

Staruszkowie siedza w parku na laweczce, wygrzewajac sie w letnim sloneczku. Obok przechodza dwie seksowne panienki.
Na co jeden:
- Podrywamy dupcie?
- E.. nie - jeszcze troche posiedzmy.

Dwaj staruszkowie przechwalaja sie ktory z nich ma wieksza skleroze.
- Pewnego razu bylem z moja baba w parku. Siedzimy sobie przy stoliku, jemy lody i patrze i nie moge sobie przypomniec skad znam to okropne babsko siedzace przy mnie.
- Ja za to, juz od wojny nie pamietam czy dostalem kulka miedzy lopatki czy lopatka miedzy kulki...

W klasztorze nagle otwieraja sie drzwi i z rozpedem do srodka wpada mloda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przelozonej:
- Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co mam robic?
- Zjesc cytryne - odpowiada matka przelzona
- Pomoze?
- Pomoze, nie pomoze... ale przynajmniej ten usmiech ci zniknie.

Pewnego dnia szef duzej firmy zauwazyl nowego pracownika.
Kazal mu przyjsc do swojego biura.
- Jak sie nazywasz?
- Jurek - odparl nowy.
Szef sie skrzywil:
- Nie dociekam, gdzie wczesniej pan pracowal i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam sie do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufalosc i moze zniszczyc moj autorytet.
Zwracam sie do pracownikow tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jesli wszystko jasne, to jakie jest pana nazwisko?
- Kochany - westchnal nowy. - Nazywam sie Jerzy Kochany.
- Dobra Jurek, omowmy nastepna sprawe...

Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, a tu z krzakow wychyla sie szpetna, sina morda wilka.
- Ty kto?
- Czerwony Kapturek!
- Czego tu leziesz?
- Do babci ide z koszyczkiem.
- A co masz w koszyczku?
- Ciasto.
- W papier zawiniete?
- To co sie tak glupio gapisz? Dawaj ten papier!

Facet zakopal sie w piasku na plazy ze tylko fiutek mu wystawal.
Przechodzace staruszki sie zatrzymuja i jedna mowi:
zycie jest okrutne.., czemu? - pyta druga.
- Bo jak mialam 20 lat bylam tego bardzo ciekawa...
- W wieku 30 bardzo to lubilam...
- W wieku 40 sama o to prosilam...
- Po 50 juz za to placilam
- Po 60 zaczelam sie o to modlic...
- W wieku 70 o tym juz zapomnialam.,
Teraz gdy mam 80 to rosnie na dziko a ja qrwa nawet nie moge przykucnac.

Klient rozwiazuje krzyzowke i pyta innego:
- Otwor u kobiety na litere P.
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo.
- pisz "pysk"

maz do zony:
- kochanie dlaczego jak uprawiamy sex, to ty wcale nie jeczysz?
- no dobrze nastepnym razem bede jeczec
Podczas stosunku:
- To co juz moge jeczec? pyta zona
- no juz mozesz
- O Jezu kochany, zima idzie a ja jeszcze kozakow nie mam

Mlode malzenstwo poki nie mialo dzieci moglo kochac sie, kiedy i gdzie chcieli.. przyszly na swiat dzieci no i zaczal sie problem. Zona i maz ustalili, iz jak beda miec ochote na sex to beda mowic, iz "musza zrobic pranie".
Nastepnego dnia przychodzi maz do zony i mowi: - Kochana zono musimy zrobic pranie!
Na co zona odpowiada: - niestety pralka sie zepsula i cieknie.
Nastepnego dnia znow przychodzi maz do zony i pyta:
- Kochanie idziemy robic wielkie pranie?
Na co zona: - nie kochanie, niestety pralka nadal cieknie nie da rady.
Po kilku dniach przychodzi zona do meza i pyta:
- to jak drogi mezu, idziemy robic to pranie?
Na co maz: - nie trzeba juz, sobie w rekach przepralem.

Trzech facetow opowiada sobie jakie to brzydkie zony sie im trafily.
Pierwszy mowi: - Moja zona jest taka brzydka, ze jak sie z nia kocham to gasze swiatlo...
Na co drugi: - Uuuu to jeszcze nic! Moja zona jest taka brzydka, ze jak sie z nia kocham to gasze swiatlo i opuszczam rolety w oknach...
Trzeci natomiast mowi: - To wasze zony jeszcze sa znosne! Moja zona jest taka brzydka, ze jak sie z nia kocham to gasze swiatlo i opuszczam rolety w oknach.
A wtedy moj "maly" wywija mi sie pod kroczem do tylu, wali mnie w plecy i mowi: "Ty idziesz pierwszy!"

W antykwariacie klient pyta:
- czy jest kronika Galla? No tego jak mu tam..
Sprzedawca pomaga: - Anonima!
Klient odpowiada: - Ano jak ni ma, to poszukam gdzie indziej....

Pewien facet zmienil szampon. Juz po pierwszym umyciu wlosow byl zachwycony nowym, wiec napisal entuzjastyczny list do producenta.
Kilka tygodni pozniej po powrocie z pracy zobaczyl, ze w salonie jest kilkadziesiat butelek roznych szamponow, ktore przyslala mu firma w celu darmowego przetestowania.
- No i co teraz? - pyta zona.
- Teraz to ja pisze do General Motors.

Siedzi goral na kamieniu i mysli. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak myslicie?
- Waham sie.
- Czemu sie wahacie?
- Wczoraj z zona bylismy na weselu. Mnie pobili, a zone zgwalcili.
- No i..?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Zona idzie, a ja sie waham.

Droga szybkiego ruchu Katowice - Krakow jedzie biskup. Nagle zobaczyl prostytutke stojaca na poboczu i przez okno krzyczy:
- Dziecko, jestes na zlej drodze!
- A co, tiry juz tedy nie jezdza?

W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowna i mlodziutka nauczycielke, w ostatniej lawce, tuz za Jasiem, zasiadl  pan dyrektor szkoly.
Postanowil przeprowadzic wizytacje na lekcji "swiezej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejeta, odwrocila do klasy swe posladki opiete krotka spodniczka , piszac na tablicy:
- "Ala ma kota." powiedzcie teraz co ja napisalam?
Martwota i przerazenie... Jedynie Jas wyrywa sie jak szalony.
No, no... Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze juz znajac wyskoki tego lobuziaka, wezwala go do odpowiedzi.
- "Ale ma dupe" - mowi Jas.
- Pala! - wybuchla pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio tez wsciekly, siadajac zwrocil sie do tylu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytac, to nie podpowiadaj.

Zona pyta meza:
- Czy widziales kiedys pogiety banknot 200 zl.?
Maz na to znudzonym glosem:
- Nie.
- To popatrz na to - mówi zona i gniecie banknot 200 zl.
Nastepnie pyta:
- A widziales pogiete 200 tys. zl.?
Maz na to zaciekwionym glosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w garazu...

Przychodzi mama Jasia do biura posrednictwa pracy, zeby synowi robote jakas zalatwic:
- Pani, nie byloby dla Jasia jakiej roboty, bo pije chlopak i pije....
- A co Jasiu potrafi?
- No murowac umie, podstawowke skonczyl...
- A to mamy: murarz, 4000 na reke...
- Pani kochana! Toc przeciez Jasiu caly czas bedzie chodzil pijany, jak tyle pieniedzy zarobi...A za mniej cos nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na reke....
- No ale 3000? To przeciez bedzie pil i pil... A tak za 600-700 zlotych to
cos by sie nie znalazlo?
- 600-700...Hmmm... no niby mam, ale musialby studia jakies skonczyc.

Kleryk zaraz po seminarium trafil do parafi. Proboszcz zaraz po przyjezdzie zleca mu zadanie.
- Zostalem wezwany do biskupa, dzisiaj jest pierwszy piatek, musisz wyspowiadac wiernych.
- Alez, ja nie mam zadnego doswiadczenia. Nie wiem jakie pokuty dawac, za jakie grzech. - wykreca sie kleryk
- Nic sie nie martw, w konfesjonale masz liste grzechow, przy kazdym jest stosowna pokuta. Na pewno sobie poradzisz.
Coz bylo robic, kleryk siadl w konfesjonale, podchodzi mloda dziewczyna i mowi:
- Prosze ksiedza, bardzo zgrzeszylam. Wczoraj w nocy robilam mezczyznie loda.
Kleryk szuka na liscie, ale nie moze znalezc takiego grzechu, wiec przeprasza dziewczyne na chwile idzie do ministranta, który przygotowuje sie do mszy i pyta:
- Stasiu, co ksiadz proboszcz daje za zrobienie loda ?
- Prosze ksiedza, mnie to SNICKERS'a, ale innym to ja nie wiem.


List | Natret | Przestroga | Horoskop | Historia | List | Dobrze, zle.. | W Sieci | Rekomendacje | Zemsta | Twardziel




Copyright 2007 KaTi MooR
Powered by katimoor.za.pl I za.pl